Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Tatie Danielle, reż. E. Chatiliez, 1990, Francja
Grudzień 22, 2010, 8:14 pm
Filed under: Uncategorized

Znacie ją. Widzicie ją w autobusie, kiedy głośno wyraża niezadowolenie z powodu braku miejsca do siedzenia. Przepuszczacie ją w tramwaju, kiedy po trupach pcha się do drzwi. Bo przecież WYSIADA NA NASTEPNYM przystanku, choć autobus nie ruszył jeszcze z poprzedniego. Stoicie za nią w kolejce na poczcie, kiedy kłóci się z każdym z powodu zbyt wolnej obsługi nerwowo postukując laską o podłogę.  Jeżeli macie mniej szczęścia, to znajdziecie ją w waszej rodzinie: codziennie umiera mimo,  iż jej wyniki są nie najgorsze; podżera słodycze, choć ma zaawansowaną cukrzycę; nieustannie skarży się na samotność, a przecież rodzina zagląda częściej niż trzeba.  Jest egoistyczna, kapryśna, zrzędliwa, nikczemna. Poznajcie Ciotkę Danielle.

Rzeczona ciotka trafia pod dach swoich kuzynów, którzy zobowiązują się opiekować staruszką. Są pełni dobrej woli, gotowi przychylić swej cioci nieba.  Dzieci do niej lgną, a kuzynka dogadza jej jak tylko się da. Niestety. Ciotka swoje wie – świat jest zły, dzieciaki upierdliwe, a światowe jedzenie nadaje się tylko do kosza.  Trzeba umrzeć. Ale zanim, należałoby dać ówczesnym do wiwatu. Tym bardziej, że kroi im się dwumiesięczny wyjazd do Grecji, a oni ośmielili się pomyśleć o wynajęciu kogoś do opieki. Oj,  jeszcze pożałują swojej decyzji…

Ten uroczy, nieco w starym stylu film to przewrotna komedyjka o archetypicznym wręcz temacie „starej i złośliwej”.  Może i daleko temu filmowi  do  „Co się zdarzyło Baby Jane”, w  którym nienawiść aż ciekła z ekranu a Bette Davis chciało się strącić w przepaść razem z wózkiem. Ciotkę Danielle też chciałoby się zdzielić po łbie, co zresztą  w filmie następuje. I nagle okazuje się, że i w ciotce drzemią ludzkie uczucia, a manipulanctwo sięga tak daleko, jak na ile ktoś jest mu w stanie pozwolić. Historia zmierza do happy endu, choć nie takiego oczywistego, a po drodze nie obędzie się bez perypetii, które wykraczają daleko poza mury pokoju cioteczki. Dojdzie i do rozgrzeszenia głównej bohaterki. Nie jesteśmy głupi i wiemy, że strach przed samotnością i porzuceniem bywa najgorszą trucizną.

Bardzo przyjemny film. W sam raz, żeby odetchnąć przy nim po dniu ciężkiej pracy.

 

 

Advertisements

1 komentarz so far
Dodaj komentarz

fajny blog, będę zaglądać, ale proszę o aktualizację 🙂

Komentarz - autor: Fly




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: