Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Zagadka zbrodni, reż. Joon-ho Bong, 2003, Korea Płd.
Listopad 2, 2010, 10:14 pm
Filed under: Uncategorized

Co puścić ojcu, z którym właśnie obejrzało się „W pogoni za Amy”?  Swoją drogą, to bardzo celny film, tylko że  z dużą ilością słów: cipka, mineta, pieprzyć. Mam już swoje lata, ale mimo wszystko było mi niezręcznie kiedy z ekranu leciały bezpośrednie dialogi o lizaniu i dwutaktowym seksie. Oglądałam film z podniesioną głową i ogromnym wewnętrznym rumieńceim. Kiedy się skończył, to w sumie z trudem zdobyłam się na pytanie: „Jak ci się podobał? Taka ni to komedia, ni to obyczaj,nie?” Ojciec odpowiedział, że taki sobie, na co przytaknęłam. Wstydziłam się przyznać, że takie bezeceństwa mogą mi się podobać. W ogóle skąd pomysł na taki dobór repertuaru – kiedyś na wyjeździe z Ulką, podczas jednego suto zakrapianych wieczorów z właścicielem jednego z wetlińskich lokali zebrało się nam na rozmowę o filmach. Koleś nie w ciemię bity w temacie, znał nazwiska takie jak: Dumont, Breillat i wiele innych. To mi zawsze imponuje. No i pośród tych znamienitości zeszło na Kevina Smitha. Jak powiedziałam, że znam słabo, a że „W pogoni za Amy” to nie widziałam w ogóle, dopadła mnie dwuosobowa persfazja: „To taki zajebisty film, o lasce co kolesi robi w ch$#%”.  Sami rozumiecie, po takiej rekomendacji… Szukałam długo tego filmu u siebie na półce, Wiedziałam, że go mam, ale jakoś przez ostatnie pół roku nie mógł on trafić w moje ręce. Aż w końcu wczoraj, kiedy poszukiwałam jakiegoś lajtu do rodzinnej projekcji objawiła się przede mną ta skromna okładka. Pomyślałam, że to może byś śmieszne… Półtora godziny później szukałam czegoś dużo bardziej bezpiecznego. Czegoś, co przede wszystkim znam. Może mroczna historia o mordercy przełamałaby tę niezręczność w powietrzu…

„Zagadka Zbrodni” to film ze znanego i lubianego gatunku „thriller o seryjnym mordercy”.  W sumie tak, ale trochę nie. Nie bez znaczenia jest fakt, iż wyszedł spod rąk azjaty, niejakiego Bonga. Bo automatycznie film wypadł ze schematu, któremu kinematografia amerykańska nadała wiadomy przebieg. Tutaj schwytanie mordercy jest ważne, ale czy najważniejsze?

W koreańskiej wiosce dochodzi do morderstw. Giną młode kobiety, które mają to nieszczęście, że muszą deszczowym wieczorem wracać do domu.  Zabójca gwałci je, a następnie morduje ich własną bielizną. Przypisany sprawie zespół operacyjny bardzo chce rozwiązać zagadkę, nawet aż za bardzo. Brutalne przesłuchania, fabrykowanie dowodów to ich chleb powszedni. Do zespołu zostaje włączony człowiek z zewnątrz – młody policjant z Seulu, który posiada całkiem inne metody działania. Czy jednak będzie w stanie pozostać im wierny? Morderca wciąż nie może zostać schwytany, a kolejne tropy zdają się prowadzić donikąd…

Poprzez kolejne  śledzimy zmagania zespołu policjantów, którzy chyba nigdy nie słyszeli o słowie etyka. Jednak mimo wszystko nie budzą oni naszej odrazy. Reżyser sprytnie pokombinował i w sumie, to bardzo często sposób ich pokazania przywodzi na myśl bardziej farsę, niż film na serio. Ale bez przesady. Klimatyczne lokacje, sceny pościgów, ciekawi i różnorodni bohaterowie,  śledztwo pełne zwrotów akcji  – świetnie się to wszystko  układa, a te prawie dwie godziny mijają niezauważalnie. No i jak na prawdziwy thriller przystało film jest mroczny, deszczowy  i ociekający frustracją. To ona jest główną bohaterką tego filmu.  A przynajmniej takie mam poczucie.

Nie ma co więcej pisać, żeby przez przypadek nie napisać za dużo. Świetna psychologia, solidne zdjęcia i wciągająca fabuła. A tak na sam koniec to może lakonicznie jednak o zakończeniu. Napiszę tylko tyle – mojemu tacie podobało się tak sobie, mi się podobało ogromnie. Zresztą, ten film obejrzałam już po raz  drugi. Po co ta informacja? Ano może po to, żebyście sobie pomyśleli, do jakich filmów przyzwyczajeni są nasi rodzice, a do jakich my. I w sumie z tą informacją Was zostawiam, kombinujcie sami 🙂

Advertisements

1 komentarz so far
Dodaj komentarz

mnie ten film się bardzo podobał. niebawem zabiorę się za obejrzenie „matki” tego samego reżysera. mam nadzieję, że się nie rozczaruję. pozdrawiam.

Komentarz - autor: justyna




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: