Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Weeds, Jenji Kohan, 2005 – 2010
Wrzesień 12, 2010, 9:19 pm
Filed under: Uncategorized

Palenie trawki nie uzależnia. Oglądanie zdecydowanie.

Od dawna mam tak zasadę, że do serialu podchodzę jak będę w posiadaniu wszystkich odcinków sezonu.  Nie ma się co oszukiwać, oczekiwnie tygodnia w momencie nagłego zwrotu akcji to tortura równa niejedzeniu słodyczy, więc lepiej się trochę wstrzymać, a potem polecieć po bandzie. Teraz nie mam trochę warunków, ale za czasów słodkiego bezrobocia byłam wstanie przerobić cały sezon Plotkary w jeden dzień.  Ostatnio jednak musiałam trochę posiedzieć w nocy, czekałam aż mi wyrosną chleby no i trzeba było jakoś sobie umilić ten czas. Nic absorbującego, bo co chwila wstawałam – to odgazować ciasto, to sprawdzić czy wyrosło, sami wiecie jak jest…  No i wtedy zobaczyłam te trzy odcinki uśmiechające się do mnie z folderu eMule…

Trawkę pokochałam od pierwszego odcinka.  Przygody nagle owdowiałej młodej, dwudzietnej kobiety, która musi jakoś sprostać nowej rzeczywistości, więc postanawia zacząć handlować trawą aby związać koniec z końcem to dla mnie kwintesencja ulubionych motywów ze współczesnego kina amerykańskiego. Gdzieś na przedmieściach mieszkają sobie biurwy i krawaciarze i mimo pozornego ładu i porządku, każdy ma coś na sumieniu. Trawka to może nie American Beauty, ani Małe Dzieci, ale zgnilizna głównych bohaterów ściele się gęsto. Na całe szczęście, wszystko unosi się w oparach najznamienitszego towaru na rynku, którego bohaterowie nie żałują sobie za grosz, co czyni serial wyjątkowym.

Nie sądziłam, że to już 5 lat, ale filmweb nie kłamie.  5 lat doskonałej, absurdalnej rozrywki. I to nawet nie chodzi o główny wątek przygód wdówki. Dookoła niej kręcą się postacie, które biją ją na łeb.  Serial bardziej oglądam dla Douga, Andyego i Celii których pojawienie się na ekranie jest gwarantem spazmów śmiechu. Sama Nancy Botwin – no cóż,  w pewnym momencie zaczęła mnie trochę irytować. Ja rozumiem wszystko, ale scenarzyści dali jej na głowę za dużo problemów, z których nie za bardzo wiadomo jak się wybronić. Nancy stała się kobietą, która nie ma nic do stracenia a z każdym krokiem usuwa się jej grunt pod nogami. Wszystko jednak znosi bez ani jednej zmarszczki na twarzy, siorbiąc swoją ulubioną mrożoną latte ze starbucksa. I niby wiadomo, że to serial komediowy, ale jakoś mimo wszystko jej postępowanie zaczyna trochę irytować.

Dopóki serial był o perypetiach związanych ze sprzedawaniem trawki, wszystko było ok. Jednak potem, z sezonu na sezon thc ustępowało obyczajowości, co troszkę serial spsuło. Ostatni, 5 sezon obejrzałam niejako siłą rozpędu i zobaczywszy jego ostatnią scenę prawdę powiedziawszy straciłam nadzieję.

Dla tego jak odpaliłam pierwszy odcinek 6 serii daleko byłam od entuzjazmu i mrowienia w brzuchu. Kolejny, spoko, ale to też jeszcze nie to. Dopiero końcówka trzeciego sprawiła, że stepuje w oczekiwaniu na kolejne i już wiem, że czeka mnie tygodniowe oczekiwnie na każdy następny. Trawka bowiem wróciła do korzeni. A przynajmniej się na to zapowiada. I teraz tylko mam nadzieję, że do serialu powrócą Ci, bez których Nancy nie przetrwa w dillerskim świecie. Celio, Deanie i Dougu – jeżeli nie pojawicie się w następnych 3 odcinkach,  p%@&^$#ę ten serial.

Advertisements

Dodaj komentarz so far
Dodaj komentarz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: