Greckichorzaczynaspiewac's Blog


The confession of a porn addict, reż. D. Christie, 2008, Kanada
Lipiec 7, 2010, 9:31 pm
Filed under: Uncategorized

A skoro w poprzednim poście było o mockumentary – niemockumentary, to teraz niech będzie o mockumentary pełną gębą.

Jest taka kategoria filmów, w których wszystko mówi, że szykuje się ostra siermięga. Gołym okiem widzimy, że wszystko mieści się gdzieś na granicy dobrego smaku, a mimo to człowiek brnie dalej. Tak było z tym filmem. Z każdą minutą nie było lepiej, ale za to było coraz zabawniej.

Punkt wyjścia tej pseudo – dokumentalnej historyjki jest taki: Mark – nałogowy, uzależniony od filmów porno onanista zostaje przyłapany na masturbacji w sklepie z kasetami dla dorosłych. Za takie brewerie można w Kanadzie pójść do więzienia i tak też się dzieje (btw – to chyba pierwszy kanadyjski film, który gości na łamach mojego bloga). Sędzia orzeka wyrok skazujący. Nasz bohater ma trafić do więzienia. Według Marka jedynym ratunkiem, który być może odwiedzie sędziego od swojej decyzji będzie pokazanie mu filmu o jego żałosnej egzystencji.. Kiedy pada pierwszy klaps, a cała machina rusza, reżyser filmu niechcący wysłuchuje nagrania na sekretarce. Właśnie dzwoni obrońca Marka, aby radośnie go poinformować, że udało się skasować wyrok. Nie jest to w smak reżyserowi, który już zacierał ręce na krwistą opowieść. Postanawia on wykasować wiadomość i kręcić film dalej, jak gdyby nigdy żaden telefon nie zadzwonił…

No tak to mniej więcej wygląda. Przyznam się szczerze, że do wejścia w ten film zaprosiła mnie duża ilość znaczków oznaczających wygraną na jakichś tam festiwalach. Swoją drogą, to byłby też ciekawy temat na pracę magisterską – co skłania nas do sięgnięcia po taki film a nie inny. Nawet nie sprawdziłam, co to były za festiwale, grunt że były. Z drugiej strony nie macie takiego wrażenia, że jest teraz tyle festiwali, przeglądów, konkursów, nagród, że jak film na plakacie nie ma ani jednego liścia laurowego, to wręcz strach po niego sięgać :)) ? Ale o czym to ja miałam… Dygresyjny nastrój :))

Show must go on. Ekipa filmowa rusza za Markiem, który przez swoje zamiłowanie do onanizmu stracił żonę. Nasz bohater bardzo chce ją odzyskać, zapisuje się nawet na terapię dla uzależnionych od porno. Na jednej z sesji ktoś przynosi nagranie, z którego jasno wynika, że żona Marka z lubością odgrywa scenki z gatunku, jakby to zaśpiewał Ryszard Rynkowski: dziewczyny lubią w brąz. Dla dobra Marka, i filmu zespół składający się z: bohatera, ekipy oraz supervisora, który ma nadzorować aby jego podopieczny nie powrócił do starych przyzwyczajeń; wyrusza do jądra porno biznesu, aby Mark mógł pojednać się ze swoją żoną i naprawić swoje żałosne życie.

Czyż nie brzmi to hardkorowo? Powiem wam, że pisząc to nie schodzi mi z ust uśmiech. Jest on składową politowania i rozbawienia zarazem. Ten film jest tak żałosny, że aż śmieszny. Począwszy od formy: tej grubo ciosanej umowności, siermiężnej (to słowo cały czas ciśnie mi się na palce) gry brzydkich, obleśnych aktorów, wymuszonych zwrotów akcji… Ale kurcze, trzyma się to kupy i ogląda się to wprost pysznie. Doceniam też pomysłowość, ale i bezkompromisowość tego filmu. Nie mogę zdradzić, ale kurcze, scena w której Markowi po wielu trudach udaje się stanąć przed majestatem swojej  żony… ROTFOLOL do piątej potęgi.

Nie no, jak macie kiepski dzień, bierzecie ten film i po bólu. Na pewno go jeszcze kiedyś zapodam, tym razem z ziomalami 🙂

Advertisements

2 komentarze so far
Dodaj komentarz

ou! to przecież koleżkowie z reality show „Kenny vs Spenny”. Kanadyjskiego. Polecam zresztą, bo choć nierówne jako jedyne w historii telewizji pokazuje lecącego na kwasie kolesia z ośmiornicą przywiązaną do głowy i obesranymi gaciami. True.

Komentarz - autor: lewar

zczekdyzałtuje to 🙂

Komentarz - autor: greckichorzaczynaspiewac




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: