Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Nattevagten, reż. O. Bornedal, 1994, Dania
Czerwiec 1, 2010, 6:38 pm
Filed under: Uncategorized

Fajnie jest mieć bloga o filmach, bo dzięki temu poznaje się fajnych ludzi, którzy też lubią oglądać dobre filmy. Ten tytuł zawdzięczam Marcelemu Szpakowi. Aż strach pomyśleć, że gdyby nie on nigdy tego filmy bym nie zobaczyła. Nattevagten to film z gatunku: seryjny morderca morduje kobiety. Pula filmów z tego gatunku jest dość szeroka, ale wybitnych reprezentantów można policzyć na palcach jednej ręki, a europejskich produkcji to już w ogóle ze świecą szukać. Film zresztą doczekał się amerykańskiego remake’u, ale miałam to szczęście, że zaczęłam od oryginału.

Martin, jak to na studiach bywa, chce dorobić trochę grosza. Aby polepszyć swój budżet podejmuje pracę w prosektorium. „Co to za pomysł?!|” – dziwią się jego znajomi. „Spokojnie, moja praca polega na tym, żeby siedzieć w jednym miejscu przez całą noc”.  Trochę polega i trochę nie polega. Każdego wieczoru Martin musi przejść przez wszystkie pomieszczenia, aby zobaczyć czy wszystko jest ok. Wśród nich znajduje się pokój z członkami w formalinie oraz kostnica. Rozpoczęcie jego pracy zbiega się akurat z serią brutalnych morderstw na kobietach. Morderca gwałci je, następnie morduje, a jako pamiątkę nieco je skalpuje. Ciała ofiar trafiają do kostnicy, w której pracuje Martin. A praca ta, która miała być lajcikiem okazuje się, że ma mocny wpływ na psychę naszego bohatera. Chodząc zimnymi korytarzami i co noc obcując z denatami jego umysł zaczyna płatać mu figle. A może to wcale nie są wytwory jego wyobraźni…

W sumie warstwa fabularna jest nieco bogatsza, ale nie napiszę wszystkiego, żeby nie psuć wam frajdy. Sami sobie rozkminiajcie kto jest mordercą i o co w tym wszystkim chodzi. Film jest oszczędny i skupia się wyłącznie na opowiedzeniu trzymającej w napięciu historii. Ma dobrą, choć nieco staromodną podtrzymującą klimat muzykę.  Postacie też są niejednoznaczne. No i samo miejsce akcji: kostnica, kafelki na ścianach i zimne światło. Wbija na 1,5 godziny w fotel, są zwroty akcji, a klimatem ten film mógłby obdzielić 5 innych.

Jeżeli jeszcze o nim nie słyszeliście, to oznajmiam wam donośnie o istnieniu tego filmu. Szkoda by było go przegapić, a umówmy się – wszyscy lubimy filmy o seryjnych mordercach. Nawet jeśli się ich boimy.

Advertisements

Dodaj komentarz so far
Dodaj komentarz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: