Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Mamut, reż. L. Moodysson, 2009, Szwecja/Niemcy/Dania
Luty 16, 2010, 1:19 pm
Filed under: Uncategorized

Naprawdę go lubię. To jeden z moich ulubionych reżyserów. Zapoznałam się z nim przy okazji Fucking Amal – kameralnej powiastki o „poszukiwaniu własnej seksualności” a potem było już tylko lepiej.  Kino wg Lukasa Moodyssona to intymne  światy filmowane wrażliwie i dogłębnie.  Czy to szerzej osadzone w kontekście społecznym (Lilija 4 ever) czy całkowicie zamknięte w czterech ścianach (Dziura w sercu) jego filmy nigdy nie pozostawiają widza obojętnym. No i z niecierpliwością oczekuje się kolejnych, bo każdy to inna, ale zawsze wysoka jakość…

Mamut to historia wielowątkowa w obrębie jednej rodziny. Wchodzimy w ich życie w momencie w którym mąż Tom (Gabriel Garcia Bernal) wyjeżdza w delegację do Tajlandii, podczas której na próbę zostaje wystawiona jego wierność. W tym czasie jego żona – Michelle Williams dzieli czas pomiędzy swoją intensywną pracę w szpitalu a wychowywanie córeczki. Ta jednak chętniej uczy się filipińskiego ze swoją nianią, niż spędza czas ze swoją mamą…

Z tej przeplatanej historii, której styl przyrównuje się do Alejandro Gonzalesa Innaritu wyłania się dość smutny, ale i oczywisty obraz współczesnego świata:  bliskość najbliższej  osoby zastępują nam gadgety,  pogoń za pieniądzem (nawet ta uzasadniona) odsuwa nas od najbliższych,  współczesny świat co chwila wystawia nas na pokuszenie, a my nie mamy w sobie tyle siły aby powiedzieć nie.

To nie jest zły film, jednak muszę przyznać, że przez te wszystkie lata Moodysson przyzwyczaił mnie do kina dużo bardziej kameralnego ale też dogłębniejszego.  Może i , jak pisze Pallas Hynek w „Nowym Kinie Szwedzkim” twórca dzięki większemu budżetowi osiągnał lepszą ostrość obrazu, jednak niestety nie skorelowało się to z ostrością obserwacyjno – analityczną. Żeby nie było – nie jest źle, ale nie jest to nic, czego nei bylibyśmy sami świadomi.

Póki co daję 4 i czekam na coś odkrywczego.

Advertisements

Dodaj komentarz so far
Dodaj komentarz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: