Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Whatever Works, reż. W. Allen, 2009, Francja/USA
Styczeń 11, 2010, 9:30 pm
Filed under: Uncategorized | Tagi: , , ,

Mam w kinie nowego idola. Jest nim Boris Yelnikoff – człowiek wszechwiedzący i prawie nominowany do nobla z fizyki. Polubiłam go już na początku, bo tylko on z grupki znajomych zauważył, ze siedzę przed ekranem i postanowił uraczyć mnie swoją historią pewnej miłości.

A historia była taka, że kiedyś na ulicy spotkał dziewczynę. Ta nie dość, że się wprosiła do niego na chatę, to potem nie chciała się wynieść a na dodatek śmiała się w nim zakochać! W nim! W starym człowieku, który budzi się w nocy z atakami paniki i tryska ironią tak, że najlepiej chodzić przy nim w kombinezonie.  Co więcej! Po mału, wraz z pasożytniczym rozwojem intelektualnym i coraz większymi szansami na poznanie praw rządzącym wszechświatem sam Boris zaczął patrzeć przychylniejszym wzrokiem na już nie tak beznadziejnie głupią gęś…

Potem jest tylko ciekawiej, śmieszniej i milej i w ogóle.  Balsamicznie powiedziałabym. To film na rozmokłe zaspy i  skwaszoną minę.  O tym, że na zmiany nigdy nie jest za późno i można zostać sobą w każdym momencie swojego życia. Pokrzepiające, nieprawdaż? Szkoda, że wchodzi do polskich kin dopiero w kwietniu. Byłby dużo pożyteczniejszy w obecnych okolicznościach przyrody.

5 z przyjemnością i z uśmiechem na twarzy i deklaracją szybkiego ponownego oglądu.

Reklamy

Dodaj komentarz so far
Dodaj komentarz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: