Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Julien Donkey Boy, reż. H. Korine, 1999, USA
Grudzień 20, 2009, 11:35 am
Filed under: Uncategorized

Lubię Dogmę. Albo inaczej – lubię historie które serwuje Dogma. Oprawa wizualna mnie nie mierzi. Niech se tam robią co chcą w imię zasad. Ale sorry – oglądanie przez godzinę czterdzieści interferującego ziarna wielkości jak to ktoś napisał kurzych jaj przerosło moje możliwości. Wobec tego zrobiłam sobie z tego filmu słuchowisko, czasami w niejednoznacznych dźwiękowo zerkając na ekran. Co za tym idzie nie skopał mnie on jakoś szczególnie, a mógł.

Julien jest chory na schizofrenię. Mieszka w domu razem z bratem aspirującym do miana wrestlera i ćwiczącym chwyty na kuble do kosza, z siostrą będącą w ciąży oraz ojcem Wernerem Herzogiem, który lubi siedzieć w masce i zdarza się mu wypić syropek z własnego kapcia. Do tego terroryzuje rodzinę swoim niemieckim akcentem i filozoficznymi rozkminkami. Taka oto to rodzinka.

Formalnie to znowu skrawki. Pozlepiane zdjęcia, fragmenty, nagrania, plus zrealizowane sceny. Świetny ten aktor, co to w „Trainspottingu” starał się o pracę na ostrym speedzie. Nie do poznania no i dobrze mu wychodzą takie wykolejone rolę (przypominam go sobie jeszcze zidiociałego ravera z filmu „Acid House). Chloe jak to Chloe. A Werner jest dla mnie za charakterystyczny, Ciężka sprawa generalnie. Pozostawię ją bez oceny.

Reklamy

Dodaj komentarz so far
Dodaj komentarz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: