Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Incident at Loch Ness, reż. Z. Penn, 2004, USA/Wlk. Brytania
Grudzień 10, 2009, 10:40 pm
Filed under: Uncategorized

Przeczytałam o tym filmie w Przekroju jakieś 2 lata temu. Gość pisał, że strasznie fajny, że paradokument plus z Wernerem Herzogiem w roli głównej, że fajnie popatrzeć na niego jak nabija się z sam siebie. Rekomendacja pierwszorzędna. Od tamtego czasu obejrzałam go chyba ze 4 razy i na pewno na tym nie koniec. Generalnie w kategorii komedia miejsce drugie po „Jajach w tropikach”.

Ekipa kręci film o Wernerze Herzogu. Akurat zbiega się to rozpoczęciem zdjęć do jego najnowszego filmu dokumentalnego ” Enigma of Loch Ness”. Ta produkcja będzie wyjątkowa o tyle, iż producentem filmu jest nie sam Herzog, a Zack Penn – wielkobudżetowy wyjadacz, scenarzysta, reżyser i wszystko w jednym. Do tego Werner będzie pracował z hollywoodzkimi asami w dziedzinie dźwięku i obrazu. Jak będzie wyglądała współpraca zorientowanego na zyski producenta i szukającego prawdy Herzoga? Zapewniam, będzie ciekawie.

Bo to jest taki film, że można go potem rozszarpywać na drobne kawałeczki. Bardzo wartościowa komedia. Przede wszystkim – wiadomo – Herzog – legendarna postać, która wsławiła się, że zacytuje jego samego „kręceniem takich raczej przygodowych filmów” o ludziach w ekstremalnych sytuacjach. Kojarzyć się może z bezkompromisowym twórcą, zdolnym do wszystkiego do osiągnięcia założonego celu (kto nie zna historii jego przyjaźni z Klausem Kinskim – odsyłam do biografii tegoż „Ja chcę miłości” lub dokumentu pierwszego „Mein liebster Feind”). Prowadzący narrację na zasadzie zadawania pytań, Werner chce się zmierzyć z mitem jeziornej bestii, ale przede wszystkim mierzy się z mitem samego siebie. I to w jak kunsztownie zabawny sposób. Znajomość pewnych faktów oczywiście przydaje się do odczytania tych wszystkich aluzji, jednak nie jest niezbędna.

To także film, który zderza świat wielkoformatowej produkcji hollywoodzkiej (nie wiem czemu, ale zawsze pisze Hollywood przez dwa l, potem wydaje mi się że źle napisałam i kasuje jedno, a potem dostawiam drugie bo przecież walnęłam błęda) z kameralnym kinem europejskim. Jak bardzo można się posunąć i o pokazanie czego tak naprawdę chodzi? No i jak wół widać w tym filmie jak wiele tracimy przechodząc z formatów analogowych na cyfrowe.

„Incident at Loch Ness” to niezapomniany pastisz, do którego będziecie powracać. Bo jak skumacie intrygę, to zaczniecie się uważniej przyglądać wszystkiemu i intensywniej analizować rzucane z ekranu wypowiedzi. Bo to tak jak z „Jajami w tropikach” – można go potraktować jako głupawą komedię, ale można też odczytać ją jako majstersztyk z gatunku parodii i nie tylko. Tak inteligentnych komedii chciałoby się więcej.

6.

Advertisements

Dodaj komentarz so far
Dodaj komentarz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: