Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Gummo, reż. H.Korine, 1997, USA
Lipiec 4, 2009, 5:39 pm
Filed under: Uncategorized

Gummo oznacza Skrawki. Skrawki oznaczają wiele historii posklejanych w jeden film. Film wyreżyserowant przez Harmony’ego Korine – samozwańczego scenarzyste reżysera, który dał się poznać światu jako twórca gummoscenariusza do filmu Dzieciaki. Korine, to wg mnie obok L. Clarka i Solonza najwybitniejsza postać amerykańskiego kina offowego, a film Gummo to jego debiut reżyserski.

Utrzymany mniej wiecej w konwencji Dogmy (jest pare elementów, które burzą czystość gatunkową) film opowiada nam o mieszkańcach miasteczka Xenia w stanie Ohio. Przewodnikami po tym miescie jest dwójka chłopców, którzy włuczą się po wyniszczonym i brudnym mieście w poszukiwaniu kotów, które mogą następnie sprzedać, w międzyczasie wdychając klej oraz odwiedzając nastolatkę z zespołem downa, którą stręczy własny ojciec.  Równolegle poznajemy innych mieszkańców a wraz z nimi całą beznadzieje, jaka dotknęła nasz ludzki gatunek. Jedynym człowiekiem, który wydaje się być ponad tym całym bagnem, jest chłopiec królik, który raz na jakiś czas pojawia się w filmie…

Ostrzegam – będzie bolało. Jak tak sobie myślę, to film GUMMO to najbrzydszy obraz jaki widziałam kiedykolwiek. Wszystko jest paskudne, brzydkie i nie pozostawia jakiejkolwiek nadziei. Obraz bolesny jest tym bardziej, iż najgorszymi cechami człowieczej natury zostały obdarzone dzieci – bo to o nich głównie ten film i to ich oczami będziemy oglądać tę ponurą rzeczywistość.  Dorośli pojawiają się tylko na chwilę i są kompletnie oderwani od rzeczywistości…

Mimo, iż jest to obraz dość groteskowy, to jednak dla mnie bohaterowie są z krwi i kości. Widziałam ostatnio obraz „Kurt i Courtney”, w którym roiło się od różnorakich kosmicznych ale prawdziwych mieszkańców Seattle, którzy doskonale wpasowaliby się w klimat tego wymyślonego światka.

Skrawki to także odniesienie do  strony formalnej – to hitorie pozlepiane z tradycyjnego zapisu fiabularnego, ale także montażówki nagrań i zdjęć – nie na taką skalę jak w filmie Tarnation, ale równie znamienne. Poza tym jest kamera z ręki, mocna muzyka i zniszczałe lokacje… Aktorzy, mimo iż to głównie naturszczycy są wspaniale prowadzeni i tworzą przekonujący obraz świata który zmierza ku zagładzie…

Mocne to kino, nieprzyjemne, ale doskonałe. I potrzebne, jak to Zbro powiedział. Daje 5.

Reklamy

2 Komentarze so far
Dodaj komentarz

Film z gatunku, że się potem trzy dni chodzi do tyłu i nie ma ochoty oglądać niczego, co nie jest różowymi jednorożcami. Do drugiego seansu musiałem się mocno zmuszać, a najgorsze jest to, że wcale efekt nie jest słabszy, mimo, że niby wiadomo już, czego się spodziewać. Ale jest jeszcze lepszy i jeszcze ostrzejszy film Korine – Julien Donkey Boy. Jesli nie widziałaś, to koniecznie.

Komentarz - autor: Marceli Szpak

Koniecznie, koniecznie. Zaczelam kiedyś na Kulturze, ale zasnelam…

Komentarz - autor: greckichorzaczynaspiewac




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: