Greckichorzaczynaspiewac's Blog


Nobody knows, reż. H. Koreeda, 2004, Japonia
Czerwiec 23, 2009, 7:45 pm
Filed under: Uncategorized

Wyobraźcie sobie taką sytuację: jet was czwórka, jeteście rodzeństwem, najstarsze z was ma 12 lat i jesteście zdani tylko sami na siebie. Macie matkę, ale ona pojechala na egoistyczną wycieczkę w poszukiwaniu nobody knowsszczęścia. Matka jest prostytutką, ale bardzo kocha swoje dzieci. Wraca czasami do domu pijana i tuli łaknące jej ciepła dzieciaki, mało tego, czasami nawet pomaluje któremuś z nich paznokcie. Generalnie wiecej jest niż jej nie ma.  Jakby chciała przygotować swoje pociechy na tę najdłuższą wycieczkę, na którą w końcu się decyduje.

Jakimś cudem, tej matce udaję jej się wspaniale wychować dzieciaki, które robią pranie, zalewają zupy w pudełkach na kolejne posiłki. Dzieci nie chodzą do szkoły, mimo że by chciały. Całymi dniami przesiadują w wynajętym mieszkaniu, a sąsiedztwu zostaje przedstawione tylko najstarsze z nich. Cała reszta jest poinstruowana, że ich mały światek kończy się tam, gdzie zaczyna balkon.

Te dzieciaki zostają same. Z kilkudziesięcioma tysiącami jenów, które matka im zostawiła muszą sobie radzić z dorosłym życiem.  Akira  – najstarszy chłopiec w gromadzie (swoją drogą właściciel jednych z najbardziej niezwykłych oczu na świecie) jest łącznikiem ze światem zewnętrznym – tylko on chodzi do sklepu po zakupy, ale także zarządza skromnym budżetem.  Niestety, te pieniądze się kiedyś kończą i zaczynamy obserwować walkę malutkich dzieciaczków z przeciwnościami losu, którym myślę że nie podołałby nie jeden dorosły

Tak przejmującego i niesamowitego filmu nie widziałam już dawno. Na szczęście mimo całego tragizmu przedstawionej sytuacji możemy spoglądać na radość dzieciaków, z których tylko jedno zdaje sobie sprawę co tak naprawdę się dzieje. To, jak dorośle zachowuje się główny bohater przyprawia o wzruszenie – a to, o jakich rzeczach myśli wprawia w osłupienie (scena z prezentami noworcznymi na przykład).  I mimo, że historia najcięższego kalibru, to zaserwowana jest ona w absolutnie zoptymalizowany spobób No i patrzymy na świat tymi niesamowitymi 12letnimi oczami. Nie będę pisała więcej. Ten film trzeba po prostu zobaczyć. Obowiązkowo.

Miała być piątka, ale dam 6.

ps. przyszła mi do głowy jeszcze inna historia, z troche tego samego gatunku, ale za to z innego podwórka. „The cement garden” nazywa się ten film i opowiada o rodzeństwie, które musi sobie poradzić samo ze sobą po śmierci matki i ojca. W roli głównej Charlotte Gainsborough święcąca właśnie triumfy po występie u von Triera.  Problem jakby całkiem inny i na co innego połączony jest tutaj nacisk. Albowiem film opowiada o gwałtownym dojrzewaniu chłopaka bez rodziców połączonego z silną fascynacją erotyczną jego siostrą… Można obejrzeć, ale nie trzeba 🙂

Reklamy

2 komentarze so far
Dodaj komentarz

[…] obficie wyposażonych sklepach z płytami z dvd. Tak więc z dalekiej wycieczki przywiozłam sobie “Nobody Knows” w pięknym dwypłytowym wydaniu z mnostwem dodatkow specjalnych – niestety bez napisow, ale […]

Pingback - autor: Znak życia « Greckichorzaczynaspiewac’s Blog

[…] Ale tak się złożyło, że akurat były u mnie Zosia i Ula. Obejrzałyśmy sobie prześwietny Nobody Knows, byłyśmy żądne kolejnych egzystencjalnych obrazów. „Dziewczyny, mam tutaj taki świetny […]

Pingback - autor: Odgłosy robaków, zapiski mumii, reż. P. Liechti, 2009 « Greckichorzaczynaspiewac's Blog




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s



%d blogerów lubi to: