Zęby, reż. M. Lichtenstein, 2007, USA
Dodaj komentarz jak dotąd
Dodaj komentarz
Grudzień 30, 2011, 1:23 am
Filed under: Uncategorized
Filed under: Uncategorized
Jeżeli by wierzyć własnym odczuciom – jest to całkiem udana groteska tematu dojrzewania i odkrywania kobiecości. Film jest dość przerysowany i momentami kiczowaty, alegorie zbyt dosłowne, a bohaterowie dość przewidywalni. Bardziej w nim do śmiechu niż do strachu. Wypowiedzi krytyczne odnajdują w obrazie udany kupaż kina feministycznego spod znaku Tartantino i gore. To prawda. Ogląda się “Teeth” z ciekawością i płynnie. A cała fabuła istotnie budzi salwy śmiechu i swoją naiwnością skłania do głośnych komentarzy. Nie wiem jakim cudem, ale “Zęby” dorobiły się zwycięstwa w Sundance. Aż chyba sprawdzę rocznik. Kuriozum, ale fajne.
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz jak dotąd
Dodaj komentarz